Setki Afgańczyków, którzy na różne sposoby współpracowali z siłami australijskimi podczas ich dwudziestoletniego pobytu w tym kraju będzie pozostawiona na pastwę losu i zdobywających teren Talibów ponieważ australijski MSZ nie wyda im specjalnych wiz do Australii.

Korespondencja wysłana z ramienia Ministra Spraw Zagranicznych Marise Payne dosyć jednoznacznie wyjaśnia byłym sprzymierzeńcom, iż nie otrzymają oni wiz specjalnych, które umożliwiałyby im szybkie osiedlenie wdropalliesfordead Australii.

Zamiast tego typy wiz, byli sojusznicy muszą ubiegać się o wizy dla uchodźców razem z kilkoma milionami innych Afgańczyków ubiegających się o status uchodźców.

Decyzja australijskiego MSZ została podjęta w momencie kiedy siły Talibanu, zdobywają kontrolę nad kolejnymi regionami. I tak w Uruzganie Talibowie kontrolują obecnie 5 z 6 okręgów, i tylko okręg stołeczny nie znajduje się jeszcze w ich rękach.