Taki zupełnie nierealistyczny cel wytyczyła dla mieszkańców Sydney premier Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian. Jest to tym bardziej nierealistyczne, iż w zamknięciu domowym wirusy rozmnażają się świetnie się bo czują się jak w inkubatorze. Jest to głównym powodem dla którego mamy sezonowe wybuchy grypy i przeziębień.
Premier podkreślała również iż jej decyzja motywowana jest obecnością wariantu "Delta", który według jej "edukowanej" opinii zmienia wszystkie zasady gry.
w ostatecznym podsumowaniu - możemy tylko wyrazić nadzieję, iż politycy nie nie dojdą do końca greckiego alfabetu w poszukiwaniu wymówek aby trzymać swoich obywatelii pod kluczem i niszczyć gospodarkę oczywiście „pro publico bono”.
