Nauczyciel w jednej z najdroższych prywatnych szkół w Sydney został zawieszony w wykonywaniu obowiązków nauczycielskich za wzięcie udziału w ostatniej, sobotniej manifestacji przeciwko lockdownowi w Nowej Południowej Walii.
Dyrekcja King's School poszła nawet o jeden krok dalej - albowiem z własnej i nieprzymuszonej woli zawiadomiła policję o tym przestępstwie, przekazując również im jego dane personalne.
Szkoła dowiedziała się o uczestnictwie nauczyciela w demonstracji z jego własnych wpisów na mediach społecznościowych.
Z wydarzenia tego można wyciągnąć kilka wniosków, z których najważniejszy to: "Trzymajcie się z daleka of Facebooka".