W związku z planowanym następnym protestem anty-lockdownowym w Sydney, parlamentarzyści opozycji Nowej Południowej Walii domagają się surowszych kar dla tych którzy protesty takowe planują, oraz dla takich, którzy biorą w nich udział. Nawet informacje w mediach społecznościowych informujące o protestach mogą byc karalne, jeśli tylko rząd poprze wniosek opozycji.
W myśl tej propozycji ustawodawczej, organizatorzy protestów powinni być ukarani 20 tysiącami dolarów grzywny, osoby które "podżegają do brania udziału w protestach powinni być uderzeni karą do 11 tysięcy a za branie udziału w proteście rząd powinien "klapsy finansowe" do 5 i pół tysięcy dolarów.
Przy okazji podniesiono kary za "przestępstwo" "łamania przepisu obowiązkowych masek w pomieszczeniach publicznych (i jak t można domyślać się na protestach) z 200 do 500 dolarów.
