Nagranie z konferencji prasowej w Sydney, uwieczniło jak szef policji w Australii karci publicznie mężczyznę, za to iż był nieobecny w domy kiedy policja złożyła mu wizytę. Przestępstwo polegało na wyjściu na zewnątrz w celu zaczerpnięcia świeżego powietrza podczas gdy osobnik ten miał nakaz od władz aby przestrzegał samo-izolacji.

worboys2Szef policji powiedział, że incydent został wykryty w wyniku przeprowadzania przez wojsko i policję Nowej Południowej Walii kontroli domów osób, które rzekomo mają się izolować w ramach drakońskiego reżimu blokady.

Dla wyjaśnienia - nakaz izolacji nie jest spowodowany kontaktem z wirusem (konieczna byłaby wtedy kwarantanna) ale podejrzeniem, iż dana osoba mogła wesść w kontakt z wirusem.

Następnie policja przekazała mężczyźnie „zawiadomienie o naruszeniu kary” (5 tys. dolarów), w którym „stwierdzono, że wskoczył do samochodu i wyjechał zaczerpnąć świeżego powietrza i nie był w kontakcie z innymi osobami"

Mężczyzna został następnie publicznie wymieniony w telewizji jako skarcenie za przestępstwo "poszukiwania świeżego powietrza”.

Zastępca komisarza policji Gary Worboys oświadczył dodatkowo:

Jeśli masz zamiar się tak zachowywać… jeśli zamierzasz łamać nakazy zdrowia, zostaniesz sprawdzony i otrzymasz zawiadomienie o naruszeniu, a potem będziesz nadal sprawdzany regularnie, aby upewnić się, że nakazy są przestrzegane.