Dziesiątki obywateli Australii i około 1000 Afgańczyków z wizami australijskimi nadal przebywa w Kabulu, nie mogąc dostać się na lotnisko, ponieważ międzynarodowy transport lotniczy z miasta wkrótce dobiega końca, a talibowie starają się powstrzymać exodus wykształconej elity kraju.
W środę w afgańskiej stolicy narastała panika, ponieważ nowi władcy kraju zablokowali dostęp do lotniska, a Joe Biden oświadczył, że Stany Zjednoczone "są na dobrej drodze" do sfinalizowania wycofania się do 31 sierpnia.
Wysoki rangą urzędnik australijskiego rządu powiedział, że loty RAAF z Kabulu mogą być potencjalnie utrzymane do piątku, zanim będą musiały ustąpić miejsca dla odlotów prawie 6000 amerykańskich i 1000 brytyjskich żołnierzy wraz z całym ich sprzętem.
Loty RAAF przetransportowały kolejne 955 osób ze stolicy Afganistanu w ciągu 24 godzin do środy rano, w tym około 200 byłych ochroniarzy ambasady Australii i członków ich rodzin.
Jednak w dalszym ciągu około 1000 Afgańczyków z wizami australijskimi – w tym ochroniarze, ich rodziny, byli tłumacze Australijskich Sił Obronnych i absolwenci australijskiech uniwersytetów – ma jeszcze dotrzeć do bezpiecznego, umówionego miejsca za murami lotniska.