Tysiące Australijczyków sfrustrowanych lockdownami i przepustkami szczepieniowymi zmobilizowało się w całym kraju we wtorek w związku z planowanymi pokojowymi i cichymi protestami przed budynkami rządowymi.

pigsinVicUlotka krążąca w Telegramie oznajmiała: „Wystarczy tego” i wzywała do rozpoczęcia cichych protestów w wielu miejscach Australii i Nowej Zelandii o godzinie 9 rano: „Brak znaków. Żadnych przemówień. Żadnego hałasu." Ulotka oskarżała rządy obu krajów o „nadużycie władzy” i wzywała obywateli do oporu.

Ulotka krążąca w Telegramie oznajmiała: „Wystarczy tego” i wzywała do rozpoczęcia cichych protestów w wielu miejscach Australii i Nowej Zelandii o godzinie 9 rano: „Brak znaków. Żadnych przemówień. Żadnego hałasu." Ulotka oskarżała rządy obu krajów o „nadużycie władzy” i wzywała obywateli do oporu.

Protesty przyciągnęły udział ludzi nie tylko w stolicach Australii, ale także w regionach regionalnych, z protestami na obszarach tak odległych, jak Nambour, Gympie i Noosa w Queensland; odległe miasto górnicze Coober Pedy w Australii Południowej; oraz Mullumbimby i Moruya w Nowej Południowej Walii.

Protesty odnotowano również w Australijskim Terytorium Stołecznym, Australii Zachodniej i Nowej Zelandii.

W stolicy stanu Queensland, Brisbane, posłowie stanowi zamkneli się w budynku Parlamentu, obawiając się, że protestujący mogą się do niego włamać.

W Nowej Południowej Walii, najludniejszym stanie Australii, odnotowano 79 różnych protestów. Według danych policji NPW dokonano 153 aresztowań i nałożono 573 grzywny za naruszenie stanowych regulacji zdrowotnych.

Policja NSW wysłała 900 funkcjonariuszy do monitorowania protestów i patrolowania miast.