Półki w głównych sieciach supermarketów stoją coraz częściej puste ze względu na zwiększające się liczby pracowników zmuszonych do samo-izolacji spowodowanej tym, ż w którymś momencie weszli oni w kontakt z kimś wykazującym pozytywny test PCR.
W rzeczywistości testy PCR nie tylko, że nie wykazują choroby ale nawet nie wykazują, że osoba z pozytywnym odczytem jest nosicielem wirusa. Wszystko na co wskazują te testy to to, że dana osoba nosi w sobie materiał genetyczny coronawirusa.
Problemy supermarketów nie są zatem spowodowane pandemią, jak podają media głównego nurtu, ale przepisami rządowymi, które ślepo i bezkrytycznie nakazują bezużyteczną rutynę mającą rzekomo strzec obywateli przed zarazą.
Brad Banducci, dyrektor generalny Woolworths, powiedział, że 3300 pracowników znalazło się w izolacji w NSW i Victorii, tylko w ciągu jednego tygodnia a półki stoją coraz częściej puste.
Im dłużej trwa fala aktywności wirusa nazwanego SARS-CoV-2 tym coraz więcej z nas będzie wykazaywało pozytywne testy PCR i czy oznaczać to będzie, że cały cały kraj będzie zmuszony do całkowitej samo-izolacji?