Już trzy dni protestów w Melbourne
- Details
- News Editor
- Australia
Protesty trwały już trzeci dzień w Melbourne po tym, jak rząd stanu wiktoriańskiego zamknął branżę budowlaną na dwa tygodnie we wtorek. W decyzji zamknięcia całego sektora ekonomii, rząd stanowy powołał się na kwestie łamanych regulacji anty-pandemicznych w branży budowlanej.
A zatem mamy sytuację, w której ludzie pozbawieni i pracy i środków do życia walczą o swoje prawa a w tym samym czasie rząd Wiktorii wraz z mediami głównego nurtu używają taktyk dehumanizacji protestujących i umniejszają ich godność ludzką nazywając ich "bandziorami", chuligaństwem, chamstwem i anty-szczepionkowcami - którzy de facto zagrażają życiu "dobrych" Australijczyków.
Co jest naprawdę ciekawe, to to że nawet „podobno konserwatywne” media zaczynają identyfikować robotników z „reakcyjną prawicą”.
Oto kilka przykłądów tej "nowo-mowy":
"Szalejący bandyci rozpętują destrukcyjną anarchię w Melbourne" : (The Australian)
"Jak antyszczepionkowcy, teoretycy spiskowi i skrajna prawica zjednoczyli się w sprawie COVID" :(ABC)
"Eksperci twierdzą, że skrajna prawica i antyszczepionkowcy infiltrują protesty branżowe." (SBS)
"Antyszczepionkowcy i skrajnie prawicowi aktywiści podważają zdrowie i bezpieczeństwo Australijczyków." (The Age)
Przypominać to zaczyna coraz bardziej reakcję rządu komunistycznego i popierających go rządowych gadzinówek w Polsce w czasie protestów robotników. Tam również padały słowa o „elementach chuligańskich i warcholskich” podczas gdy w rzeczywistości mieliśmy władzę bijącą ludzi, których .miała ona rzekomo reprezentować.
Jeszce tak niedawno media australijskie relacjonowały z oburzeniem wydarzenia z Francji, ze względu brutalność policji, i dawały moralne poparcie dla ruchu "żółtych kamizelek". Obecnie te same media nie widzą, iż protesty robotników budowlanych powodowane są tymi samymi przyczynami co i ruch żółtych kamizelek we Francji – a przyczyny te to rządy ciężkiej ręki i drakońskie regulacje władzy, która przynajmniej teoretycznie powinna bronić swoich obywateli i ich praw.
Comments powered by CComment