W ubiegły weekend tysiące Australijczyków zgromadziło się w miastach w całym kraju, aby zaprotestować przeciwko przymusowi szczepień. Największy protest miał miejsce w Melbourne, gdzie wiktorianie potępili pandemiczne restrykcje, które premier Dan Andrews wkrótce przeforsuje się przez izbę wyższą stanu.

protestinMelbourne3Tysiące zgromadziły się na brzegach rzeki Parramatta na zachodzie Sydney, a duże protesty miały miejsce również w Darwin, Adelajdzie, Gold Coast i Canberze. I choć  liczba protestów związanych z restrykcjami, które odbyły się w Australii, wzrosła w ciągu ostatniego miesiąca, większość mediów głównego nurtu milczy na ten temat. Przegląd  strony internetowej ABC News daje tylko garść artykułów, które są widocznie tendencyjne sformułowane w celu zdyskredytowania tych, którzy brali w  udział w demonstracjach, lub  też skupiają się na bardzo małej liczbie aresztowań, które miały miejsce podczas pokojowych, trwających miesiące protestów.

Tendencja mediów do "produkowania" wiadomości, a nie ich relacjonowania, jest wzorcem coraz częściej obserwowanym na całym świecie.
Tysiące – i dziesiątki tysięcy – wyszły na ulice miast w całej Europie, Afryce, na Bliskim Wschodzie, ale niewiele mediów chciało relacjonować te wydarzenia.