Oksana Poczobut, żona dziennikarza i członka Zarządu Głównego ZPB Andrzeja Poczobuta poinformowała na Facebooku, że 23 czerwca udało jej się porozmawiać z więziennym lekarzem Andrzeja.
Nazajutrz po tej informacji, powielonej przez białoruskie media niezależne, administracja postanowiła zainteresować się stanem Poczobuta.
Jak pisze Oksana Poczobut, Andrzejowi zrobiono test na COVID, ale dopiero 16 czerwca. Na kwarantannie ma pozostawać 21 dni, czyli do 8 lipca. Obecnie został przeniesiony z przepełnionej dusznej celi na obserwację, jest na sali dla osób z chorobami zakaźnymi. Żona więźnia dowiedziała się, że 29 czerwca Andrzej będzie miał powtórzony test, jeśli okaże się on negatywny, wróci do zwykłej celi, gdzie będzie kontynuował kwarantannę. Nie wiadomo jednak, czy władze kolonii pozwolą mu leżeć na pryczy w ciągu dnia. Na razie przyjmuje leki, z racji wysokiego poziomu OB przepisano mu antybiotyk.
Oksana Poczobut zwraca uwagę, że administracja więzienna nie przepuszcza listów od Andrzeja, ostatni datowany na 8 czerwca przyszedł 14 czerwca. Polski działacz skarży się w nim na pogarszający stan zdrowia, spowalniające tętno.
Kobieta podziękowała wszystkim tym, którzy interesują się stanem Andrzeja Poczobuta.