We wtorek rząd Łotwy wprowadził stan wyjątkowy na granicy z Białorusią. Od teraz łotewscy pogranicznicy będą mogli używać broni i specjalnych środków do zawracania migrantów przybywających z terytorium Białorusi. Stan wyjątkowy ma potrwać do 10 listopada.
Kilka dni temu łotewska minister spraw wewnętrznych Marija Golubeva zaproponowała ogłoszenie stanu wyjątkowego na pograniczu łotewsko-białoruskim „w celu ochrony zewnętrznej granicy Łotwy i Unii Europejskiej przed wykorzystaniem instrumentalizacji nielegalnej migracji”.
Wcześniej władze łotewskie nasiliły środki nadzoru i zmobilizowały Państwową Straż Graniczną i wojsko. Otrzymują też wsparcie Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex).
Należy przypomnieć, że po tym, jak Litwa zaczęła zawracać migrantów nielegalnie przekraczających granicę białorusko-litewską, ich przepływ przestawił się na kierunki polski i łotewski. I tak od 6 sierpnia do 10 sierpnia rano na granicy łotewsko-białoruskiej zatrzymano 283 nielegalnych migrantów.