Konserwatywny kandydat na prezydenta Xavier Bertrand ostrzega, że Francja stoi przed ryzykiem „wojny domowej” z powodu problemów z przemocą gangów i niekontrolowaną masową imigracją.
Bertrand jest przewodniczącym rady regionalnej Hauts-de-France i obecnie zajmuje trzecie miejsce w sondażach za prezydentem Emmanuelem Macronem i Marine Le Pen przed wyborami krajowymi, które odbędą się w kwietniu przyszłego roku.
„Istnieje dziś realne ryzyko wojny domowej”, powiedział Bertrand programowi Grand Jury, dodając: „Prezydent Republiki musi zrobić wszystko, aby jej uniknąć, a to wymaga przede wszystkim zakończenia precedensu "zbrodni bez kary". Każda sankcja musi skutkować wyrokiem na końcu”.
Bertrand odniósł się do brutalnych problemów przestępczych nękających przedmieścia dużych miast, gdzie imigranci osiedlają się w zradykalizowanych gettach i odmawiają integracji.
W odpowiedzi na próby aresztowaniazabijanie przestępców, zamieszki miejskie stały się rutyną w miastach takich jak Paryż i Lyon.