Komisarz UE ds. wewnętrznych Ylva Johansson oświadczyła podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że białoruski reżim Alaksandra Łukaszenki odpowiada za „sponsorowany przez państwo przemyt migrantów”.
Komisarz podkreśliła, że Unia Europejska pozostaje zjednoczona w obliczu brutalnych represji i nieustannych prowokacji ze strony reżimu Łukaszenki oraz wspiera naród białoruski.
Jak podkreśliła, instrumentalizacja migrantów to kolejny niepokojący przykład rażącego lekceważenia przez Łukaszenkę norm międzynarodowych. Wskazała, że władze Białorusi "importują" migrantów do kraju i kierują ich w stronę granicy UE.
Podkreśliła, że Mińsk wykorzystuje ludzi w bezprecedensowy sposób, aby wywierać presję na Unię Europejską, a także zarabiać dużo pieniędzy.
Ludzie przyjeżdżają na wycieczki organizowane przez państwową firmę turystyczną Centrkurort. Wpłacają depozyty w wysokości wielu tysięcy dolarów, których nigdy nie odzyskają. Następnie są przewożeni w kierunku granicy w nieoznakowanych minivanach przez mężczyzn w nieoznakowanych mundurach.
Zdaniem Johansson „desperacja Łukaszenki jest dowodem na to, że sankcje UE są skuteczne”. – Każdy dzień wzmacnia wrażenie, że są to szaleńcze kroki reżimu, który widzi, jak zmienia się bieg historii. Celem tego reżimu jest destabilizacja Unii Europejskiej. Jednak poważnie się przeliczył – zaznaczyła.
Dodała, że przeciwdziałanie UE w tej kwestii przyniosło sukces, bo w ostatnich tygodniach obserwowany jest gwałtowny spadek liczby nieregularnych przyjazdów z Białorusi. Wskazała, że szef unijnej dyplomacji Josep Borrell odegrał kluczową rolę w przekonaniu Iraku do wstrzymania lotów z Bagdadu do Mińska.
