Duże napięcie panuje we Włoszech  przed  Dniem Zielonej Przepustki. Włosi będą musieli pokazywać paszporty szczepień, aby pracować. W przygotowaniu protesty. Na czele protestów stoją dokerzy przygotowujący się do strajku generalnego, którego najgorętszym punktem jest port w Trieście, gdzie Stefano Puzzer, rzecznik dokerów juliańskich, powiedział Today: 

"Żadnych mediacji z tymi, którzy naruszają wolności i prawa włoskich obywateli. Jedyną możliwą dla nas drogą jest zniesienie Zielonej Przepustki ”. Zakasane rękawy, aż do osiągnięcia celu, nawet gdyby wśródstefanoPuzzer robotników były podziały: wszyscy  są za strajkiem."

W konfrontacji z rządem, który jest zdecydowany na wszystko , są jednak tacy, którzy boją się o swoją pracę.

Tymczasem front protestu rozszerza się z portów na autostrady. „Jeśli zagraniczni przewoźnicy będą mogli przyjechać do Włoch bez zielonej przepustki, a zamiast tego zostanie to narzucone włoskim firmom, rozważymy zaproszenie firm do zatrzymania ciężarówek. Mamy nadzieję, że nie dojdzie do tego, ale rozmawiamy o tym ”- mówi prezes Conftrasporto-Confcommercio Paolo Uggè.

Krajowy związek przewoźników drogowych Assotrasporti nie jest za optymistyczny, a w dniach 15-16 października istnieje ryzyko, że cały „transport we Włoszech zostanie zablokowany”.