Dzisiejsza Unia Europejska ciąży w kierunku przemienienia się w takie beznarodowościowe superpaństwo; przestrzegam, że gdyby tak się stało, to nie będzie to wcale superpaństwo, tylko super niesprawne państwo - uważa premier Mateusz Morawiecki.
"
Sama Unia staje się takim urzędniczym molochem, który generuje coraz więcej instytucji, ale kiedy przychodzi do działania, to okazuje się, że nie są one najbardziej sprawne" - ocenił Morawiecki w opublikowanym w piątek podcaście.
Premier podkreślił, że decyzje UE dotyczą 450 milionów osóbi i muszą być przemyślane.
"Ale pandemia pokazała, że we współczesnym świecie nikt nie ma komfortu rozbierania każdej decyzji na części pierwsze. Kiedy toczy się walka o ludzkie życie, kiedy na ostrzu noża stoi los tysięcy firm i milionów pracowników - trzeba działać z dnia na dzień i to nie Unia, ale państwa narodowe pokazały swoją sprawność w trakcie kryzysu pandemicznego" - mówił premier.
Morawiecki mówił o przewadze państw narodowych w działaniu i o tym dlaczego według niego Unia nie może przeistoczyć się w państwo. Stwierdził, że trzeba "znaleźć złoty środek między kompetencjami, w których lepiej sprawdzają się państwa a kompetencjami, w których wspólna siła Unii jest niezbędna".