Wydawać może się, że Mołdawia użyła jednorazowegp kontraku z Polską na dostawy gazu jako dźwigni w nogocjacjach z Rosją.

Mołdawia kupiła w poniedziałek w Polsce 1 mln metrów sześc. gazu ziemnego w celu dywersyfikacji dostaw energii - poinformował rząd w Kiszyniowie. Była to pierwsza dostawa gazu spoza Rosji w historii kraju.

Rząd w Kiszyniowie i rosyjski koncern Gazprom ogłosiły w już piątek przedłużenie umowy na dostawy gazu do Mołdawii na kolejne pięć lat. Pod koniec września wygasł dotychczasowy kontrakt na gaz dla Mołdawii, Gazprom utrzymał dostawy, ale po wyższej cenie, w Mołdawii wybuchł kryzys energetyczny.

Mołdawska dyplomacja podkreśliła w piątek, że ostateczna cena gazu opierała się na propozycjach Kiszyniowa, ale nie przedstawiono szczegółów dotyczących nowych taryf.

Po wygaśnięciu pod koniec września poprzedniej umowy braki gazu zmusiły Mołdawię do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Gazprom zgodził się przedłużyć dotychczasową umowę o miesiąc - na październik - po wyższej niż dotąd cenie. Koncern zapowiedział też zawieszenie dostaw gazu dla Mołdawii, jeżeli ta nie ureguluje swoich zobowiązań finansowych wobec Gazpromu.

Mołdawia otrzymuje w październiku gaz w cenie 790 dolarów za 1 tys. m sześc., podczas gdy we wrześniu cena wynosiła 550 USD.