Propozycja Komisji Europejskiej w sprawie kryzysu na granicy z Białorusią jest kontrproduktywna; oczekujemy, że w trakcie ataku hybrydowego na granice procedury azylowe będą zawieszone, a nie wydłużone; rozwiązanie, które proponuje KE, jest szkodliwe – powiedział PAP ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś.

Sado Ambasador Polski przy UE Andrzej SadośPolski ambasador przekazał swoim odpowiednikom, iż w ostatnich dniach informował Komisję Europejską i dyplomatów, że białoruski reżim wykorzysta pomoc UE do celów propagandowych i ataku na UE. Zauważył, że taka akcja propagandowa miała miejsce w miniony piątek, gdy Łukaszenka pojawił się wcentrum logistycznym przy granicy polsko-białoruskiej, w którym przebywa około 2000 migrantów - wynika z informacji PAP.

Sadoś przekazał też, że w oficjalnym komunikacie Białorusi podano, iż celem izyty Łukaszenki było spotkanie z przedstawicielami Białoruskiego Czerwonego Krzyża i kontrola punktu dystrybucji żywności. Przy tej okazji Łukaszenka wygłosił również krótkie przemówienie do migrantów, informując, że Białoruś pomaga migrantom, a Polska nie pomaga i nie chce ich wpuścić oraz obwinił UE o celowe sprowokowanie kryzysu humanitarnego.

Stały Przedstawiciel Polski przy UE podkreślał też, że reżim lub podmioty z nim związane nie powinny otrzymywać bezpośrednich dotacji finansowych z UE, ponieważ może to być wykorzystane do celów propagandowych. Powiedział, że pomoc humanitarna jest potrzebna, ale powinna przybrać formę pomocy materialnej, takiej jak żywność i lekarstwa. Wskazał również, że istnieją inne organizacje, za pośrednictwem których można udzielać pomocy, takie jak UNHCR czy Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji.

Komisja Europejska w ostatnich tygodniach zaangażowała się we wsparcie humanitarne migrantów przebywających na Białorusi. Robi to poprzez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.

Narodowe komitety Czerwonego Krzyża różnią się jednak od siebie. O ile w krajach demokratycznych są niezależne i zajmują się działalnością stricte humanitarną, to w przypadku państw autorytarnych czy reżimów są w 100 proc. kontrolowane przez władze. Przykładem tego jest Białoruski Czerwony Krzyż, który jest pod całkowitą kontrolą władz w Mińsku.