Do włoskiej gazety wyciekły nagrania wideo z przesłuchań kluczowego świadka w trwającym watykańskim procesie finansowym.

finanseVatican Obraz z nagrania, na którym monsignore Perlasca był przesłuchiwany w pomieszczeniu żandarmerii watykańskiejCorriere della Sera poinformował w artykule z 3 grudnia uznanym za „ekskluzywny”, że dziennikarze włoskiej gazety oglądali nagranie wideo z wywiadów między watykańskimi prokuratorami a ks. Alberto Perlasca, byłym urzędnikiem Sekretariatu Stanu, kiedyś uważanym za podejrzanego w dochodzeniach finansowych, który jednak nie został oskarżony po tym, jak dobrowolnie przekazał informacje śledczym podczas szeroko zakrojonych przesłuchań w 2020 i 2021 roku.

Taśmy Perlasca były w centrum dyskusji podczas ostatnich przesłuchań w procesie mającym na celu ściganie rzekomych przestępstw popełnionych przeciwko Sekretariatowi Stanu związanych z zakupem nieruchomości inwestycyjnej w Londynie o wartości 350 milionów euro (404 miliony dolarów).

Prokuratorzy twierdzą, że inwestycja "zepsuła się" , ponieważ ludzie w Sekretariacie Stanu i wokół niego spiskowali, by oszukać Watykan na setki tysięcy euro.

Gazeta opublikowała klipy wideo z ks. Perlasca na swojej stronie internetowej, w tym jeden, w którym wskazuje, że papież Franciszek upoważnił Sekretariat Stanu do negocjacji z biznesmenem Gianluigim Torzim, który pośredniczył w ostatnim etapie londyńskiej umowy i jest jednym z oskarżonych w procesie.

W jednym klipie ks. Perlascę można zobaczyć siedzącą za stołem przed ścianą z eksponatami broni palnej. Twierdzi, że „oddalił się” od londyńskiej umowy arcybiskupa Edgara Peña Parry, zastępcy Sekretariatu Stanu, ponieważ - „wszyscy wiedzieli, że byłem postawiony tam aby obserwować tych ludzi”.

AZapytany, dlaczego był odsunięty od umowy, ks. Perlasca wskazał w górę mówiąc: „ponieważ wskazaniem z góry było załatwiać… załatwiać…” Słychać inny głos wtrącający się, „czy wskazanie [było] od Ojca Świętego?” Na co Perlasca odpowiada: „Oczywiście, oczywiście”.

Osiemnastu prawników obrony podpisało 3 grudnia wspólne oświadczenie potępiające publikację nagrań wideo jako tworzenie „ równoległego medialnego procesu”.