Szczyt UE: Silny w retoryce słaby w konkretach
- Details
- News Editor
- Europa
Przywódcy na czwartkowym szczycie UE w Brukseli ustalili, że jakakolwiek dalsza agresja militarna wobec Ukrainy przyniesie Rosji ogromne konsekwencje i koszty, w tym sankcje.
Strachy na Lachy - czyli Rada UE
"Rada Europejska podkreśla pilną potrzebę złagodzenia przez Rosję napięć spowodowanych nagromadzeniem sił zbrojnych wzdłuż jej granicy z Ukrainą i agresywną retoryką. Rada Europejska potwierdza swoje pełne poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Jakakolwiek dalsza agresja militarna na Ukrainę będzie miała ogromne konsekwencje i (będzie oznaczała) poważne koszty (dla Rosji - PAP), w tym sankcje nałożone w koordynacji z partnerami" - ustalili unijni liderzy w konkluzjach szczytu.
Przywódcy UE potępili też instrumentalizację migrantów i uchodźców przez Białoruś:
"Rada Europejska zdecydowanie potępia instrumentalizację migrantów i uchodźców przez reżim białoruski oraz wywołany przez niego kryzys humanitarny. UE będzie kontynuować zdecydowaną reakcję na hybrydowy atak Białorusi, uwzględniając wszystkie wymiary kryzysu, zgodnie z prawem UE i zobowiązaniami międzynarodowymi, w tym prawami podstawowymi."
Jak widać padły silne i odważne słowa lecz zdecydownie zabrakło konkretów odnośnie tychże silnych sankcji wymierzonych w Rosję i Białoruś.
Dla tych, którzy nie żyją tylko w wirtualnym świecie medialnym, wiadome jest, iż Putin trzyma kontrolę nad dostawami gazu w momencie kluczowym czyli ogrzewniczym w Europie. Oczywiści sankcje na NS 2 w grę zatem wchodzić nie mogą.
Comments powered by CComment