Setki policjantów pilnuje granicy niemiecko-polskiej z powodu napływu imigrantów przybywających z Białorusi, powiedział niemiecki minister spraw wewnętrznych.
Horst Seehofer said that: "hundreds of officers are on duty day and night" and that "if necessary, I am ready to reinforce them even further".
"I am convinced, in the spirit of the European idea, that we must know who is coming to us. It is legitimate that we protect the external border in such a way that undetected border crossings are prevented."
Ogłoszenie pojawiło się, po tym kiedy niemiecka policja została wezwana w niedzielę rano, aby rozproszyć około 50 zwolenników prawicowej organizacji „Trzeciej Drogi”, która sama zamierzała patrolować obszar przygraniczny, aby zawrócić cudzoziemców chcących wejść.
Ruch ten jest uważany przez Służbę Wywiadu Wewnętrznego za brutalny i niebezpieczny. Funkcjonariusze odkryli u patrolujących członków "Trzeciej Drogi" maczetę, bagnet, kije i gaz pieprzowy.
A zatem nie wiadomo, czy jacyć imigranci dotarli do granicy, czy tylko policja niemiecka pacyfikuje "prawicowych ochotników", aby chronić przed nimi potencjalnych potencjalnych imigrantów na wypadek gdyby ifaktycznie zaczeli oni szurmowąc granicę niemiecką.
