Swiatłana Cichanouska zdecydowała się wziąć udział w organizowanej przez Rafała Trzaskowskiego imprezie nazwanej Campus Polska Przyszłości, która odbyć się ma na przełomie sierpnia i września. W piątek (4.6.21) Cichanouska spotkała się z prezydentem Warszawy.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska będzie gościem Campusu Polska Przyszłości. Cichanouska wraz z prezydentem Warszawy odsłoniła w piątek pomnik Solidarności w stolicy.
Na odsłonięcie pomnika zareagował ostro przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda:
Odsłonięty dzisiaj w Warszawie pomnik z logiem NSZZ „Solidarność” jest bezprawny. Związek - właściciel znaku i nazwy – nie wyraził zgody na ich użycie. Mimo to Fundacja im. Ronalda Reagana powołując się na zgodę Jerzego Janiszewskiego pomnik zbudowała. To kradzież, dlatego już w kwietniu br złożyliśmy doniesienie do Prokuratury Krajowej, która – jak nas poinformowano - przekazała sprawę do rozpatrzenia Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. 21 maja otrzymaliśmy informację, że ta prokuratura przyjęła zawiadomienie celem wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego. (LINK)
Wicemarszałek sejmu, Ryszard Terlecki również nie wydawał się być zadowolony z tego obrotu spraw i skomentował to wydarzenie:
Jeżeli chce (Cichanouska ) reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce, to niech szuka pomocy w Moskwie. (LINK)
Do tego nieprzyjemnego obrotu spraw ustosunkował się również szef KPRM Michał Dworczyk:
Nie wiem, jakie były intencje Trzaskowskiego, ale niezależnie od nich mieszanie przedstawicieli opozycji białoruskiej do wewnętrznego polskiego sporu politycznego jest nieetyczne. Przede wszystkim wobec tych ludzi, którzy walczą o wolność. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. (LINK)
Wydaję się, że jeśli przywódczyni opozycji na Białorusi szuka poparcia w Polsce to w efekcie "strzeliła sobie w kolano". Z drugiej strony, nie jest to wcale wykluczone, że Swiatłana Cichanouska po rozmowach z wpływoymi członkami Komisji Europejskiej zdecydowała, iż długofalowe poparcie dla jej sprawy pochodzić będzie ze strony "postępowej" Europy a nie ze strony "reakcyjnego" rządu Polski.