Donald Tusl powrócił do Polski i postanowił objąć stery Platformy Obywatelskiej w swoje ręce. Na początek zapowowiedział ostrą walkę ze złem: ' "„Zło rządzi w Polsce. Wychodzimy bić się z tym złem”. Nie trzeba długo się zastanawiąć, że "zło" jest indentyfikowane przez byłego króla Europy jako Prawo i Sprawiedliwość.

Pomimo entuzjazmu i dyrektyw z Berlina, Donald Tusk nie stanowi już tej atrakcyjnej siły, którą był siedem lat temu. Pamięć wyborców jest bardzo krótka, a z każdym nowym pokoleniem 18 latków wchodzącym na rynek wyborczy - siedem lat jest wiecznością.

Jerzy Jachowich podsumował powrót i wystąpienie inauguracyjne Donalda Tuska w następujący sposób:

TuskinPeruIm Platforma Obywatelska ma mniejsze szanse na powrót do władzy jako samodzielna siła polityczna, tym bardziej rozbudzane są nadzieje przez część polityków tej partii, a w jeszcze silniejszym stopniu przez sprzyjające jej media, że Donald Tuska wróci do krajowej polityki, by uwolnić Polskę od nienawistnej władzy PiS. Te nadzieje mają w sobie coś z metafizycznej wiary. Jej zwolennicy nie są w stanie przedstawić żadnych wiarygodnych, mocnych przesłanek przemawiających za wizją wydarzeń, których sami pożądają. Zdając sobie sprawę, że realna sytuacja w kraju nie rokuje dla nich niczego optymistycznego, lokują swoją myśl w zbawieniu ich przez Donalda Tuska. (LINK)