Na granicy doszło do niebezpiecznego incydentu z powodu kolejnej prowokacji strony białoruskiej - poinformowało w piątek rano Ministerstwo Obrony RP.

Guardingimmigrants Polscy funkcjonariusze straży granicznej pilnujący grupy osób po próbie przekroczenia granicy białorusko-polskiej

Według polskiego MON 4 listopada białoruski żołnierz próbował strzelić z flary w polską straż graniczną. Szczęśliwie, broń nie wystrzeliła.

W odległości 100 metrów od w/w żołnierza znajdowało się kolejnych pięciu uzbrojonych białoruskich żołnierzy, którzy próbowali zniszczyć ogrodzenie graniczne; grozili, że zestrzelą Polaków, powiedział MON. Kiedy na miejsce przybyły polskie posiłki, Białorusini wycofali się.

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej od dawna jest napięta. Dwa dni temu trzech niezidentyfikowanych umundurowanych uzbrojonych w broń długą wtargnęło na terytorium Polski od strony białoruskiej. Warszawa złożyła notę protestacyjną w sprawie wtargnięcia uzbrojonych mężczyzn; z kolei białoruskie MSZ odpowiedziało, że Polacy „podsycają napięcia”, bo strona białoruska „nigdy ich nie sprowokowała”.

Strona polska wielokrotnie informowała, że białoruskie wojsko celowało w polską straż graniczną. Znaleźli też „obiekty imitujące bomby” na granicy polsko-białoruskiej. 8 października patrol polskich żołnierzy został ostrzelany z białoruskiej strony granicy; prawdopodobnie użyto ślepej amunicji.