Paweł Lisicki podkreśla, że absurdy związane z Covidem są wytworem największej w dziejach kampanii medialnej. – Niektórzy dziennikarze przestali być dziennikarzami, a zostali propagandystami.
Paweł LisickiMinisterstwo Zdrowia ogłosiło kolejne obostrzenia, mimo że kilka dni wcześniej szef resortu Adam Niedzielski przyznał, że nie są one skutecznym narzędziem w walce z epidemią. Zapowiedział też wprowadzenie obowiązku szczepień preparatem przeciwko COVID-19 dla trzech grup zawodowych w Polsce – medyków, nauczycieli oraz służb mundurowych. Miałby one obowiązywać od 1 marca 2022 roku.
Publicysta zwrócił uwagę, że Niemcy, czy Austria, które wprowadzają radykalne restrykcje wobec własnych obywateli, nie są przecież obecnie państwami funkcjonującymi normalnie. Narasta tam kontrola władzy i rozniecanie strachu.
Lisicki po raz kolejny mówił też o nieskuteczności przedsięwziętych działań. – Czy liczba zachorowań na tego wirusa w tych państwach, które osiągnęły tak wysoki poziom zaszczepienia rzeczywiście spadła, pozostała taka sama, czy wzrosła? Wystarczy sprawdzić w Google i mamy jasne dane. Zatem polityka rządu jest w tym sensie absurdalna, że jest to cały czas gaszenie ognia przy pomocy benzyny. Prawda jest bardzo prosta – zastosowana metoda nie przyniosła skutków. Masowe szczepienia okazały się niepowodzeniem – powiedział Lisicki.
Cały wywiad do przeczytania TUTAJ.