Joe Biden, który wydawał się być zupełnie oszołomiony i zmęczony, przemawiając na zgromadzeniu przywódców państw G7 ostatniej niedzieli a następnie podczas konferencji prasowej, kilkanaście razy mówił "wyraźnie" od rzeczy, gubił wątek, mylił zagadnienia oraz państwa.

biden-tired-confused-speechFilm, ze zgromadzenie przywódców Kanady, Francji, Niemiec, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz USA w Kornwalii, kilkukrotnie ukazuje Bidena mylącego Syrię z Libią.

Jeszcze większe wpadki nastąpiły podczas pytań zadawanych Bidenowi przez korespondenta NBC Petera Alexandra. Pomimo tych "wpadek" wydaję się, iż obecne zapędy polityki zagranicznej USA będą szły w kierunku "normalizacji" stosunków z Rosją i Putinem. Nie oznacza to nic dobrego dla Polski.

Oto kilka przykładów wystąpienia przywódcy USA:

Ale myślę, że będziemy poruszali się w kierunku, gdzie Rosja ma swoje dylematy, powiedzmy sobie, w kierunku jej problemów ekonomicznych, a także w działaniach radzenia sobie z COVIDEM, i radzeniem sobie, nie tylko w Stanach, ale w Europie i Bliskim Wschodzie.

Wiele się dzieje na świecie gdzie możemy współpracować z Rosją. Na przykład w Libii, moglibyśmy otworzyć przejścia, przez które można by się przedostać i zapewnić pomoc w żywności- ekonomiczną, jak myślę, ważną pomoc dla ludności, która znajduję się w poważnych kłopotach.

Myślę, że będę bardzo mocno, tak na marginesie to nie powinienem tutaj zaczynać negocjacji w tym zakresie w miejscu publicznym, ale pozwólcie mi powiedzieć tylko, że Rosja zaangażowała się w działalności, które są przeciwne międzynarodowym normom.