Białoruska sprinterka olimpijska planuje aby starać się o azyl polityczny w Niemczech lub w Austrii, po decyzji białoruskiego komitetu olimpijskiego aby odesłać ją na Białoruś ze względy "na jej stan emocjonalny". Kryscina (24 lata) miał brać udział w biegu na 200 metrów (02.08.21).
Kryscina Cimanouskaja opisała dokładnie całą sprawę. Wbrew pierwotnym planom, miała wystartować w sztafecie 4 x 400m zamiast jednej ze swoich koleżanek, która została zdyskwalifikowana za to, że nie przeszła wszystkich prób antydopingowych. Nikt z nią tego nie konsultował, dowiedziała się o tym od osób trzecich. Wówczas nagrała filmik, w którym skrytykowała urzędników sportowych.
W kolejnym poście zapewniła, że jest gotowa startować w sztafecie, ale nie spodobał się jej sposób załatwienia sprawy. Było jednak za późno. Przedstawiciele białoruskiego Komitetu Olimpijskiego powiedzieli jej, że ma się pakować i natychmiast wracać do domu. Grozili jej też konsekwencjami jeśli wystartuje na swoim dystansie 200 metrów. Miałaby zostać usunięta z reprezentacji, a nawet stracić pracę.
Atletka postanowiła pojechać na lotnisko. Tam zwróciła się do policji. Na miejsce mają przyjechać przedstawiciele japońskiego MSZ. Samolot do Stambułu, którym miała odlecieć, poleciał bez niej na pokładzie.
