Wygląda to dziwnie podobnie do opuszczania Afganistanu przez Rosjan w lutym 1989 roku.
Ambasada USA w Kabulu w Afganistanie wezwała wszystkich Amerykanów do opuszczenia kraju w obliczu wzmożonych walk, mówiąc, że ci Amerykanie nie powinni „polegać na lotach rządu USA”.
Komunikat ambasady USA na jej stronie internetowej był następujący:
Ambasada USA wzywa obywateli USA do natychmiastowego opuszczenia Afganistanu, korzystając z dostępnych opcji lotów komercyjnych. Biorąc pod uwagę warunki bezpieczeństwa i ograniczoną liczbę pracowników, zdolność ambasady do pomocy obywatelom USA w Afganistanie jest bardzo ograniczona, nawet w Kabulu.
Według lokalnych urzędników talibowie przejęli kontrolę nad dwoma kolejnymi miastami regionalnymi w Afganistanie.
Qader Malia, zastępca gubernatora prowincji Jawzjan, powiedział, że północne miasto Sheberghan upadło, a siły rządowe wycofały się na lotnisko na jego obrzeżach.
A później w sobotę bojownicy talibscy zajęli kluczowe budynki rządowe w Kunduz w północno-wschodnim Afganistanie.
Wiadomość została potwierdzona przez jednego z przedstawicieli sejmiku krajowego.
Podwójna porażka dla rządu Afganistanu nastąpiła niecałe 24 godziny po tym, jak rebelianci zdobyli Zaranj w południowo-zachodniej prowincji Nimroz.
Sheberghan jest miastem rodzinnym watażki Abdula Rashida Dostuma, który wrócił do Kabulu w tym tygodniu po leczeniu w Turcji.
Aides powiedział, że spotyka się z prezydentem Afganistanu Ashrafem Ghanim, próbując przekonać przywódcę tego kraju do wysłąnia posiłków do Kunduz.
