28-letnia Niloofar Rahmani w rozmowie z PAP powiedziała, że pod rządami talibów nie ma przyszłości dla Afganistanu. Podkreśłiła, że akcja ewakuacyjna zagranicznych wojsk powinna być lepiej zaplanowana, a to co się dzieje w jej kraju to tylko początek gehenny jaka czeka mieszkańców.
O Rahmani zrobiło się na świecie głośno w 2015 roku, gdy została uhonorowana międzynarodową nagrodą przyznawaną odważnym kobietom (International Women of Courage Award). Wtedy też świat dowiedział się, że jest pierwszą kobietą w afgańskich siłach powietrznych pilotującą maszyny transportowe.
W rozmowie z PAP oceniła, że pod rządami talibów nie ma przyszłości dla Afganistanu:
„Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, jak talibowie byli u władzy; cały czas czuło się terror. Zapewniają, że obecne rządy będą pokojowe, ale robią to samo, co w latach 90. Już teraz, na północy kraju chodzą od domu do domu, odbierają rodzicom ich nastoletnie, czasami nawet 12- letnie, córki i robią z nich swoje niewolnice".