Chiński gigant nieruchomości jest na skraju całkowitego załamania, wzbudzając obawy, że może to mieć tragiczne konsekwencje dla rynków międzynarodowych.

evergrandeChina Evergrande Group z globalnego tytana przekształciła się w najbardziej zadłużonego dewelopera na świecie, wykazując dług wysokości 432 miliardy dolarów.

Akcje firmy akcje spadły w poniedziałek o ponad 10 procent na giełdzie w Hongkongu, a całościowo w tym roku o 72%.

Założona w 1996 roku i pierwotnie znana jako Hengda Group, firma jest jedną z największych w Chinach. Twierdzi, że jest właścicielem ponad „1300 projektów w ponad 280 miastach w Chinach”.

Kłopoty firmy zaczęły się wraz z gwałtownym wzrostem chińskiego rynku nieruchomości, a popyt na domy w miastach takich jak Pekin i Szanghaj spowodował gwałtowny wzrost cen.

Firma zaciągnęła szereg pożyczek i szybko się rozwinęła, przejmując aktywa i maksymalnie wykorzystując kwitnącą gospodarkę Chin.

Ale kiedy ceny nieruchomości w mniejszych miastach zaczęły spadać, a chiński rząd wprowadził środki mające na celu ograniczenie nadmiernego zaciągania pożyczek na nieruchomości, Evergrande zostało pozostawione na lodzie, z górami długów.

Związane z tym konsekwencje dla chińskiego systemu finansowego mogą być tragiczne, biorąc pod uwagę, że firma jest winna pieniądze około 170 bankom narodowym i dziesiątkom innych firm finansowych, wywołując obawy przed załamaniem kredytowym.