Problem recyklingu turbin wietrznych nie do rozwiązania
- Details
- News Editor
- Świat
Grubo ponad półtora roku temu wiele mediów, w tym energetyka24.com opisało problem z recyklingiem łopat wiatraków. Od nagłośnienia sprawy i niepokojących zdjęć ukazujących groteskowe cmentarzysko zużytych elementów z wiatraków, powstało wiele pomysłów i zastosowań, ale problem nie został w jakimkolwiek stopniu rozwiązany.
WIelowarstwowe cmentarzysko łopat turbin wietrznych„Dziesiątki tysięcy wiatrakowych łopat na całym świecie trafia ze stalowych wież prosto do ziemi. Tylko w Stanach Zjednoczonych corocznie w ciągu następnych czterech lat demontować będzie się 8 tysięcy takich urządzeń, w Europie – 3800 co najmniej do 2022 roku” – pisali w lutym 2020 r. dziennikarze Bloomberga.
Tekst został zilustrowany zdjęciem kilkudziesięciu zakopywanych łopat. W Europie w dużej mierze ten problem dotyczy Niemiec, które bardzo mocno zainwestowały w energetykę wiatrową w ostatnich dekadach. Federalna Agencja Środowiska szacowała, że w 2024 r. w odstawkę pójdzie aż 70 tys. łopat wiatraków. I to właśnie obecny rok, 2021 jest tzw. punktem granicznym, bo kończą się 20-letnie subsydia dla pierwszej fali wiatraków, które otrzymały dotacje od państwa wprowadzone w 2000 roku.
Aby oddać uczciwy osąd wiatrakom, należy wspomnieć, że aż 80% całości może zostać poddana recyklingowi. Pozostałe 20% to właśnie łopaty, które są wykonywane z materiały bardzo wytrzymałego i jednocześnie lekkiego, tak aby mogły się obracać i generować prąd, czyli polimerowego włókna szklanego (FRP – Fiber Reinforced Polymer).
Pomysłów jest dużo ale wszystkie zapewnić mogą tylko minimalne wykorzystanie nieprzydatnych już śmigieł.
Comments powered by CComment