Misyjna szkoła katolicka w środkowych Indiach została w poniedziałek zaatakowana przez tłum hinduskich aktywistów, mimo że szkoła powiedziała, że ostrzegła policję przed możliwym atakiem.
Hinduscy radykałowie atakują szkoły chrześcijańskie
Grupa radykalnych hinduistów, licząca około 500 osób, zaatakowała 6 grudnia szkołę św. Józefa w Ganj Basoda, ponad 60 mil na zachód od Sagar. Uczestnicy rzucali kamieniami w okna, wyważali drzwi żelaznymi kratami, wreszcie wdarli się do budynku i skandowali hasła.
Hindusi oskarżali szkołę o nawrócenie co najmniej ośmiu uczniów na chrześcijaństwo po tym, jak 31 października została udzielona Komunia Święta w pobliskim kościele św. Józefa.
Stan, w którym doszło do ataku, Madhya Pradesh, ma prawo antykonwersyjne, które pozwala skazać "winnych" nawet do 10 lat więzienia za konwersje wymuszone.
Szkoła prowadzona jest przez Zgromadzenie Braci Malabarskich Misjonarzy św. Franciszka z Asyżu, wspólnotę braci w syro-malabarskim Kościele Katolickim. Zakon prowadzi również domy dziecka, szkoły specjalne, ośrodki szkolenia młodzieży zagrożonej oraz pensjonaty.
Free Press Journal poinformował, że pomimo chaosu nikt nie został ranny. Podobno licealiści zdawali egzamin, gdy tłum zaatakował szkolę. Dziennik informował, że po incydencie poczyniono kroki w zakresie bezpieczeństwa w innych szkołach misyjnych w okolicy.
Free Press Journal informuje, że we wtorek aresztowano pięć osób w związku z atakiem. Stan Madhya Pradesh jest ponad 80% hinduski i mniej niż w jednym procencie chrześcijański.