W opinii wielu ekspertów Chiny są w poważnych tarapatach, które rozprzestrzeniają się na azjatycki rynek. Chodzi tu o wysokie zadłużenie o wartości 200-300 miliardów dolarów. Zadłużenie to spowoduje znaczny wzrost kosztów zakupu chińskich towarów.
Ale największym niebezpieczeństwem jest to, że jeśli prezydent Xi Jinping nie może powstrzymać problemów Chin, to tak jak dawni dyktatorzy, może starać się zamaskować wewnętrzne trudności poprzez inwazję na Tajwan, aby stworzyć pozory
Prezydent Chin Xi Jinping przemawia w tym tygodniu w centrum medialnym Konferencji Bioróżnorodności ONZ narodowej jedności, i ruchem tym przyćmić trudności gospodarcze.
Już teraz problemy z zadłużeniem grupy Evergrande powodują, że inwestorzy odmawiają pożyczania większej ilości pieniędzy chińskim deweloperom.
Największą nadzieją Chin na przezwyciężenie trudności gospodarczych jest paradoksalnie amerykański konsument, którego głód towarów już umożliwia Chinom zwiększenie amerykańskiego eksportu po wyższych cenach.
Amerykański rząd rozumie zagrożenie ze strony Tajwanu i wyczuwa, że amerykański popyt będzie częścią akcji ratunkowej Chin.
W związku z tym prezydent Biden łagodził swoje stanowisko wobec Chin. Rozmowy w Szwajcarii, które odbyły się w zeszłym tygodniu między doradcą ds. bezpieczeństwa USA Jake'em Sullivanem i jednym z czołowych dyplomatów Chin, Yang Jiechi, doprowadziły do planowanego wirtualnego spotkania prezydenta Bidena i prezydenta Xi jeszcze w tym roku.
Jednak dotychczasowa retoryka prezydentów Trumpa i Bidena była konsekwentnie antychińska, tworząc szeroko rozpowszechnione nastroje antychińskie w USA, które ograniczają koncesje handlowe. Tymczasem Australia odgrywa w akcji tej wyjątkową rolę.
Sednem planu Xi było przeniesienie nacisku chińskiej produkcji z produktów towarowych na zaawansowaną technologię, która wiązała się z ogromną wewnętrzną reorientacją. W tym samym czasie rozwiązał szeroko zakrojoną edukację pod dla chińskiej młodzieży; przejął wirtualną kontrolę nad bazami danych dużej chińskiej firmy high-tech i skierował firmy do pomocy partii. Xi przesunął się również na front niższych emisji i rozpoczął wojnę handlową z Australią.
XI i jego bliscy doradcy najwyraźniej nie mieli pojęcia o kruchości chińskiej gospodarki i jej zależności od bardzo silnie popieranych dotychczas deweloperów. Nie rozumieli też, że zakaz importu australijskiego węgla uderzy w Chiny znacznie mocniej niż w Australię.
Chiny mają teraz poważne niedobory energii, które powodują przerwy w dostawie prądu zarówno dla konsumentów, jak i przemysłu. Lockdowny spowodowane pandemią również uderzają w wyjście z kryzysu.
W zamieszaniu stosunki z Australią znajdują się w punkcie krytycznym. Chociaż, co zrozumiałe, Chiny nie są zadowolone z niedawnego paktu AUKUS dotyczącego technologii nuklearnej/okrętów podwodnych oraz sojuszu QUAD między Australią, USA, Indiami i Japonią, przynajmniej teraz Australia zyskałą większy szacunek w oczach Chin.
W swoich atakach handlowych na Australię Chiny zawsze mówiły, że jeśli ma nastąpić pojednanie, pierwszy ruch musi być z Australii. Ale w rzeczywistości, pierwszy krok nadszedł z Chin, ponieważ pozwoliły one statkom unieruchomionym u wybrzeży Chin wyładować australijski węgiel, który był rozpaczliwie potrzebny w Chinach.