Tak jak we wszystkich wypadkach gdzie mamy do czynienia z masowym, rozdawnictwem publicznych funduszy przez rząd, tak i w wypadku pandemii związanej z COVID-19 była to tylko kwestia czasu, kiedy nieuczciwi operatorzy zabiorą się za kręcenie lodów.
Po zasłoną dymną paniki, oraz polityki rządu, która czasami zupełnie bezkrytycznie popierała, coraz to nowe restrykcje , regulacje oraz instytucje medyczne "działające dla ogólnego dobra", utworzyłą się cała kasta nieuczciwych pracowników służby zdrowia w Stanach Zjednoczonych.
Przytaczamy tutaj przypadek lekarza Aleksandra Baldonado oraz 13 innych lekarzy z nim związanych z obszaru Nowego Yorku, którzy wykorzystali pandemię i korzystając z publicznego sytemu ubezpieczeń Medicare (znanego także pod nazwą Obamacare), naciągnęli podatników amerykańskich na sumę około 143 milionów dolarów.
Przestępstwa popełniane przez lekarzy to między innymi wystawianie fałszywych rachunków dla Medicare, testy na obecność wirusa, które de facto nie były przeprowadzane, skierowania na bardzo drogie testy genetyczne do laboratoriów, które współpracowały z lekarzami, oraz wizyty lekarskie, które nigdy nie miały miejsca.
Departament sprawiedliwości postawił wszystkich lekarzy oraz właścicieli laboratoriów w stan oskarżenia.