Po wielomiesięcznym dochodzeniu FBI nie znalazło żadnych dowodów na to, że Roger Stone, Alex Jones lub jacykolwiek prominentni zwolennicy prezydenta Trumpa byli zaangażowani w infiltrację budynku Kapitolu w dniu 6 stycznia, według źródeł organów ścigania.

stormCapitolReuters donosi, że „czterech obecnych i byłych funkcjonariuszy organów ścigania” poinformowanych w tej sprawie potwierdziło, że nie ma jakichkolwiek dowodów na zorganizowany spisek mający na celu obalenie wyniku wyborów. Ciekawe jest, iż Reuters początkowo i nieśmiało mówi o "skąpych" dowodach aby już w następnym akapicie przyznać, iż dowodów nie była żadnych. Taka mał manipulacja jako że "skąpe" brzmi lepiej niż "żadne".

Chociaż urzędnicy federalni aresztowali ponad 570 domniemanych uczestników, FBI w tym momencie uważa, że przemoc nie była centralnie koordynowana przez skrajnie prawicowe grupy lub prominentnych zwolenników ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa, według źródeł, którzy byli albo bezpośrednio zaangażowani w lub regularnie informowany o zakrojonych na szeroką skalę dochodzeniach.

Tymczasem CNN i inne media głównego nurtu przez wiele miesięcy utrzymywał że ultra prawicowi zwolennicy Donalda Trumpa byli winni podżegania do zamieszek na Kapitolu, a nawet „planowania” szturmu na budynek.