Była sekretarz stanu Condoleezza Rice skrytykowała w środę zwolenników rasowej teorii krytycznej, oświadczając, że „jest to dyskusja, która poszła w złym kierunku”.

Rice Condoleezza Rice: „Nie chce sprawiać, żeby białe dzieci czuły się źle że są białe”Pojawiając się w The View, Rice, obecnie zajmująca stanowisko dyrektora w Hoover Institution, skrytykowała się do Rasową Teorię Krytyczną zaraz wyraźnych dążeniach administracji Bidena, by karać rodziców, którzy sprzeciwiają się nauczaniu tej teorii w szkołach.

Kontynuowała: „Pozwól mi wyrazić się jasno; Dorastałam w segregacji, w Birmingham w Alabamie. Nie mogłam iść do kina ani do restauracji z rodzicami. Chodziłam do segregowanych szkół, aż przenieśliśmy się do Denver. Moi rodzice nigdy nie myśleli, że doczekam się świata bez uprzedzeń, ale powiedzieli mi też: „To problem nie twój. Przezwyciężysz to i będziesz kimkolwiek chcesz. „I to jest przesłanie, które moim zdaniem powinniśmy wysłać dzieciom”.

„Jednym z obaw, jakie mam, jeśli chodzi o sposób, w jaki mówimy o rasie, to że ​​w jakiś sposób wszyscy biali ludzie muszą teraz czuć się winni za wszystko, co wydarzyło się w przeszłości”, podkreśliła Rice.

„Nie sądzę, żeby to było bardzo produktywne” – oświadczyła, dodając „Czy ludzie czarni muszą czuć się pozbawieni mocy przez rasę? Chciałabym, żeby czarne dzieci były całkowicie wyzwolone, żeby wiedziały, że są piękne w swojej czerni, ale żeby to zrobić, nie muszę sprawiać, że białe dzieci czują się źle z powodu bycia białymi. Więc w jakiś sposób ta dyskusja,  poszła w złym kierunku".