Dramatyczne tytuły w dziennikach australiskich głoszą: "Służba medyczna w Nowej Południowej Walii załamuje się! Odnotowano 1533 infekcje!" Nie jest wiadome, jak zwykle w takich wypadkach,  ilu tych "zarażonych" jest naprawdę chorych a ilu po prostu wykazało pozytywne testy, ale na wszelki wypadek media trąbia o katakliźmie.

Służba medyczna NPW przeżyła w piątek drugi najbardziej pracowity dzień w historii, a stanowy system opieki zdrowotnej zmaga się z ciężarem gwałtownie wzrastających przypadków Covid-19.

Minister zdrowia NSW Brad Hazzard wezwał mieszkańców Sydney, aby nie korzystali ze stanowego systemu zdrowia, chyba że nie ma innej możliwości, ponieważ rosną obawy związane z poważnymi opóźnieniami, z jakimi borykają się ratownicy pogotowia ratunkowego roraz z brakiem łóżek szpitalnych.

Jak widać jest to dosyć dziwna metoda walki z "pandemią" - najpierw wprowadzamy populację w stan paniki i histerii a potem doradzamy im by siedzieli w domu i nie zawracali medykom głowy. W międzyczsie ludzie z INNYMI niż COVID chorobami nie mogą mieć adekwatnej pomocy lekarskiej.

NSWParanoia SYmptomy psychozy w Sydney - Masowe testowanie ludzi w Sydney w ostatnią sobotę