Francuskie „Électricité de France” złożyło polskiemu rządowi ofertę budowy aż sześciu zespołów EPR (elektronowego rezonansu paramagnetycznego). Projekt tej wielkości zdekarbonizowałby 40% energii elektrycznej w kraju i pozwoliłby uniknąć do 55 milionów ton CO2 rocznie, powiedział EDF.

przekrojreaktoranuklearnego Przekrój reaktora EPR

„Niewiążąca oferta wstępna” przedstawia szereg możliwości dla Polski. Szczegółowo opisuje inżynierię, zaopatrzenie i budowę, które byłyby potrzebne dla czterech do sześciu jednostek EPR w dwóch lub trzech lokalizacjach. Jednostki EPR wyprodukowałyby 1650 MWe każdy.

EDF szacuje, że na placu budowy z dwoma reaktorami EPR można by stworzyć „około 25 000 lokalnych miejsc pracy”, a także „dziesiątki tysięcy” pośrednich miejsc pracy.

Polska planuje budowę dużych reaktorów jądrowych na północy kraju i prowadzi badania środowiskowe, współpracując z gminami w pobliżu Żarnowca i Lubiatowa-Kopalina. Zajmujące się pracami państwowe przedsiębiorstwo projektowe nazywa się Polskie Elektrownie Jadrowe, które w czerwcu br. zmieniło nazwę z PGE EJ 1.

EDF powiedział, że jest "zaangażowany w partnerstwo polskiego programu energetyki jądrowej od samego początku, przy pełnym wsparciu rządu francuskiego". Oba kraje należą do 10 państw członkowskich Sojuszu Jądrowego, który domagał się włączenia energii jądrowej do unijnej listy taksonomicznej zrównoważonych opcji inwestycyjnych.

Rząd USA jest również chętny do wspierania polskich planów energetyki jądrowej, a Westinghouse promuje projekt AP1000. Westinghouse ostatnio zwiększył swoje zaangażowanie w kraju, otwierając w Krakowie regionalne centrum usług.

Równolegle Polska ma dobrze prosperującą scenę małych reaktorów, a energochłonne firmy przemysłowe Synthos, Ciech, KGHM, Unimot i PKN Orlen pracują nad modernizacją do nowych małych reaktorów. Spółka zależna Synthos Synthos Green Energy współpracuje z ZE Pak w zakresie potencjalnej wymiany bloków węglowych w Elektrowni Pątnów na bloki jądrowe.

Niemiecki dziennik Die Welt z zaniepokojeniem zaznacza, że z pomocą Francji wielkość inwestycji w Polsce wyniesie 25 mld euro, a pierwsza elektrownia mogłaby zostać przyłączona do sieci w 2033 roku.

W ocenie dziennika, sąsiedzi Niemiec - Francja i Polska - będą w przyszłości „duetem wpływowym, jeśli chodzi o politykę energetyczną w Europie, zmuszając Niemcy, do partnerstwa w UE z mniejszymi partnerami, takimi jak Austria”.

Die Welt zauważył, że od końca 2019 r. Francuzi „poszukują towarzyszy broni, którzy ogłoszą energię jądrową "zbawicielem klimatu”. Dzięki Polsce Paryż zyskałby sojusznika w działaniach lobbingowych w Brukseli.

Warszawa liczy na neutralne stanowisko Francji w sporze o praworządność – powiedział w rozmowie z Die Welt Jakub Wiech, polski ekspert ds. energetyki jądrowej i zastępca redaktora naczelnego magazynu Energetyka24. to, że Emmanuel Macron w ostatnim czasie powstrzymuje się od krytyki polskiego rządu, można rozumieć jako pierwszą tego oznakę.