Węgry nie zaakceptują rozmieszczenia wojsk NATO na swojej ziemi w ramach manewrów w związku z kryzysem na Ukrainie, powiedział w rozmowie z Euronews minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto.

PeterSzijjarto Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto

„Węgierska armia jest w odpowiedniej formie, aby zagwarantować bezpieczeństwo kraju. Nie potrzebujemy więc dodatkowych wojsk na terytorium Węgier” – dodał.

Pod koniec stycznia Szijjarto potwierdził, że węgierskie ministerstwo obrony konsultowało się z NATO w sprawie amerykańskiej propozycji rozmieszczenia wojsk na Węgrzech, ale odrzucił doniesienia prasowe, że sojusz wojskowy może rozmieścić 1000-osobową jednostkę jako „fałszywe wiadomości”.

Stany Zjednoczone wysłały dodatkowych żołnierzy do Polski i Rumunii, podczas gdy Niemcy zwiększyły liczebność wojsk na Litwie. Wojska NATO stacjonują już w Estonii, Łotwie i Litwie oraz w Polsce.

W przeddzień wizyty premiera Viktora Orbana w Moskwie węgierski minister obrony Tibor Benko dał jasno do zrozumienia swojemu brytyjskiemu odpowiednikowi, że nie ma potrzeby, aby NATO rozmieszczało swoje wojska na Węgrzech w obliczu napięć między Rosją a Zachodem dotyczących Ukrainy, jednocześnie podkreślając, że zaangażowanie kraju w sojusz.

Węgierski rząd zachował milczenie na temat rozbudowy wojsk na granicach Ukrainy i rosyjskich żądań wycofania technologii wojskowej z krajów NATO niebędących członkami sojuszu wojskowego przed 1999 r. Przed spotkaniem 1 lutego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Szijjarto wezwał do deeskalacji kryzysu.

Więzi węgiersko-amerykańskie osłabły od czasu objęcia urzędu przez administrację Bidena. Premier Vikor Orban nawiązał serdeczne stosunki z byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Trzy lata temu rząd formalnie zezwolił na swobodny przepływ amerykańskich sił zbrojnych na Węgrzech po wizycie na Węgrzech sekretarza stanu Mike'a Pompeo.