Eskalacja dezinformacji rosyjskiej i wojna nerwów w rejonach Donieckim i Ługańskim
- Details
- News Editor
- Ukraina
Według ukraińskiego wywiadu, działania Rosji w Doniecku maja na celu "destabilizację sytuacji na czasowo okupowanych terytoriach naszego państwa i stworzenie podstaw do oskarżania Ukrainy o ataki terrorystyczne". Stąd apel do mieszkańców Doniecka, by nie wychodzili z domów i nie korzystali z transportu publicznego.
Płonie gazociąg w obwodzie ługańskim - według rosyjskiej agencji RIA-Nowosti
Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow ostrzegł, że istnieje wielkie zagrożenie, że przedstawiciele Rosji będą przeprowadzać prowokacje. "Będą robić rzeczy, które w żaden sposób nie są związane z naszymi służbami, z naszymi wojskowymi" - stwierdził. I dodał: "Nie wiemy, co mogą wymyślić. Czy wysadzać autobusy, przewożące ludzi, którym proponuje się wyjazd do obwodu rostowskiego. Czy będą wysadzać domy... Nie wiemy".
Z kolei rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał na Twitterze, że rosyjskie media rozpowszechniają informacje o zastrzeleniu "ukraińskich prowokatorów", którzy "mówili po polsku". Dodał, że to "kolejna prowokacja".
Lider samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Denys Puszylin ogłosił plan masowej ewakuacji mieszkańców regionu do Rosji. Podobne plany ogłoszono również w drugim kontrolowanym przez separatystów regionie Ukrainy - tzw. Ługańskiej Republice Ludowej. Po poinformowaniu o planach ewakuacji, w Doniecku dało się usłyszeć głośne syreny alarmowe.
Mychajło Podolak z biura prezydenta Ukrainy zauważył, że prowadzona ewakuacja może być wykorzystana do prowokacji poprzez np. ostrzelanie przez separatystów konwoju wyjeżdzających z regionu mieszkańców. "Ukraina nie chce wojny i na pewno nie zamierza prowadzić żadnych działań ofensywnych w Donbasie" - zapewnił przedstawiciel kancelarii prezydenta Wołodymyra
Zełenskiego.
Najwyższy ukraiński urzędnik ds. bezpieczeństwa Oleksij Daniłow w piątek oskarżył Rosję o przeprowadzanie prowokacji na wschodzie Ukrainy, aby sprowokować ukraińskie wojsko do reakcji, ale dodał, że Kijów będzie trzymał się pokojowych sposobów załagodzenia kryzysu.
Przemawiając wraz z nim na wspólnym briefingu, minister ds. integracji czasowo okupowanych terytoriów Iryna Wierieszczuk powiedziała, że Rosja próbuje wymusić na Ukrainie ustępstwa, a Moskwa odmawia podjęcia rozmów pokojowych.