Rozmowy z Czechami ws. Turowa cały czas się przedłużają. Nadal nie ma porozumienia w sprawie kopalni, jednak politycy przekonują, że zakończenie sporu jest coraz bliżej.

Dominik Tarczyński zapytany o kwestię konfliktu z Czechami przez portal WPolityce, odpowiada:MerkelPutin

"Sytuacja jest taka, że albo Czesi się ogarną i w końcu przyjmą ofertę, która jest racjonalna oraz będą mówić faktycznie, jak wyglądają negocjacje, albo będą brnąć w nieprawdę.

Mam wrażenie, że nie chodzi o rozwiązanie problemu. Nikt nie zgodzi się na to, żeby podpisywać umowę, której nie można wymówić. Jest to absurd. Była propozycja, aby podpisać umowę na czas eksploatacji (czyli prac górniczych). Nie można podpisywać certyfikatu wieczności, czy jakiś paktów, których nie ma możliwości wymówić.

Powstaje pytanie, czy tak naprawdę chodzi o mieszkańców tego regionu, czy o coś głębszego – politykę i wybory, które niebawem w Czechach będą miały miejsce. Mam wrażenie, że nie chodzi o rozwiązanie problemu."

Dominik Tarczyński nie odpowiada jednak co jego zdaniem stoi za pozycja braci Czechów.

WIekszość komentatorów uważa, że sytuacja rozwiąże się po nadczodzących wyborach w Czechach, ale zdaniem naszego portalu (KURIER-POL-AU), Czechy działają tutaj pod presja zarówno Niemies jak i Rosji a chodzi o zupełne podporządkowanie Polski polityce energetycznej tych dwóch krajów.